TomGa

4’33”dokąd to hi-fi?

In Mysli moje on 23 Styczeń 2011 at 13:53

Jest taki współczesny utwór Johna Cage’a na orkiestrę symfoniczną noszący tytuł „4 minuty 33 sekundy”. Ten tytuł jest jednocześnie określeniem czasu trwania dzieła. Posłuchajcie go w całości (przy dostępie do internetowego YouTube, nie będzie to stanowić problemu), polecam.To, że jesteśmy nieustannie atakowani dźwiękami wydobywającej się niemal na każdym kroku z wszelkich głośników muzyki, jest tak jasne i oczywiste jak estetyka wszędobylskich reklam albo przyzwyczajenie do zapachu własnego potu. Nie drażni, nie przeszkadza. Jest, ale jakby jej nie było, więc niech sobie będzie. Ma być hałas!?Cóż, w przeciwieństwie do naszych innych narządów zmysłu, uszu zamknąć się nie da…Głośniki w telewizorze, w radio, w kinie, w komputerze. Słuchawki w uszach. Muzyka to, czy raczej – prąd? Słuchamy prądu, czyż nie? Słuchamy dźwięku wzbudzeń generowanych przez elektromagnes. One wprowadzają w drgania membranę, a ta powietrze. Ale jak usłyszymy w oddali dźwięk np. prawdziwego akordeonu, albo skrzypiec, akustycznej gitary, albo ludzki śpiew, cóż nam wtedy drga? Czy to nie, aby nasze serce? Stąd zapewne bierze się sentyment do czarnych winylowych płyt, tych tradycyjnych, odtwarzanych dzięki gramofonowej igle.Bo tam dźwięki najbliższe prawdziwym instrumentom? No, a to skrobanie, trzeszczenie i rytmiczne podskakiwanie stalowej igły w misternie zagłębionych cieniutkich rowkach,nie przeszkadza? Wtedy przeważnie nie przeszkadzało. Dziś, w dobie syntetycznego audio lub skompresowanego mp3 audiofile wymieniają nawet gniazdka elektryczne w ścianie.Za niewyobrażalnie wysokie kwoty kupują takie, w których przewodniki elektryczne są wykonane ze szlachetnej stali, by przepuszczany przezeń prąd nie napotykał na jakiekolwiek przeszkody-opory powodujące zakłócanie swobody częstotliwości drgań przesyłanego przezeń prądu.Przypomina mi się moja rozmowa z pewnym perkusistą w latach 70-tych na temat zakupionych przez niego a sprowadzonych z zagranicy membran lub jak kto woli – naciągów na poszczególne bębny zestawu perkusyjnego. Otóż kolega piał z zachwytu nad wydobywanym dzięki nim brzmieniom przypominającym aż do złudzenia dźwięk skóry. Długo nie mogłem wtedy wyjść ze zdumienia, dlaczego zatem nie kupił, o niebo tańszych wówczas naciągów wykonanych wprost ze skóry?

TomGa

In Myśli zabrane on 14 Styczeń 2011 at 19:31

Mało jest rzeczy groźniejszych niż mocarstwa realizujące własne interesy w przekonaniu, że wyświadczają przysługę ludzkości.

Eric Hobsbawm

Powstało Centrum Kultury Kreatywnej ETERNIA

In News on 14 Styczeń 2011 at 07:18

13 stycznia 2011 roku o godzinie 11 odbyła się konferencja prasowa poświęcona powstaniu ETERNI i kalendarzowi kulturalnemu na najbliższy kwartał.
Od maja 2010 roku Centrum zajmuje pomieszczenia ceglanych budynków starej szwalni i farbiarni “Iwona” przy ul.Sienkiewicza nr 65. W pomieszczeniach farbiarni, zaplanowano salę koncertową i teatralną. Obiekt czeka gruntowny remont, a jego rozpoczęcie – na sprzyjającą aurę. Wykorzystywane są już duże sale na trzech kondygnacjach, w których odbywają się już różne działania artystyczne. Estetyka tych pomieszczeń ma pozostać niezmieniona, by ciągle przypominała o swoim fabrycznym rodowodzie. Powierzchnie podnajmowane są przez grupę artystom wszelkich dziedzin sztuki. Odbywają się tu warsztaty cyrkowe, ćwiczą klowni i szczudlarze
i będzie można kupić wszelkie cyrkowe akcesoria. Tu odbywają się castingi na modelki, hostessy, aktorów, statystów i artystów cyrkowych. Całość utrzymywana jest z własnych środków finansowych CKK ETERNIA. Grupa nie jest instytucją uprawnioną do sięgania po urzędowe dotacje, są agencją i wolą pozostać niezależnymi.Na dzisiejszą konferencję zaprosili 120 osób m.inn. przedstawicieli Urzędu Miasta Łodzi, Urzędu Marszałkowskiego, Wydziału Kultury. Niestety nikt z nich się tutaj nie pojawił…a szkoda, bo architekturą miejsce może nie zachwyca, ale program na jego wypełnienie na tle podobnych tego typu placówek zapowiada się wyjątkowo interesująco.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.